Gran Canaria – cz.I

Posted on

 W zeszłym roku planowałem przecież obóz w zimę. Planowałem tak, że tylko zostało to spisane na kartce. Nie miałem kasy, żeby wyjechać. Jednak z perspektywy czasu, stwierdzam, że to nie  kasa jest problemem, tylko brak działania. Troszkę pozazdrościłem Benkowi Trail Running Factory na wyspach kanaryjskich i to było bodźcem dla mnie, że trzeba działać!

Cruz Grande – ok. 90km trasy TGC125!

Zorganizowałem swój obóz – ”Lubię Klopsy”. Słowo ”obóz” to za dużo powiedziane. Po prostu chciałem lecieć troszkę potrenować.  Wstępnie umówiłem się z Dorotą na wspólny wylot, ale ostatecznie dołączyła do Nas jeszcze dwójka osób – Lucyna i Marek. Dodam, że wtedy jeszcze się nie znaliśmy dobrze. Także razem szukaliśmy noclegów na wyspach kanaryjskich.

Obóz miał trwać 9 dni, bo tak akurat mi pasowały ceny biletów. Musiało być najtaniej – wiadomo. Dlatego lecieliśmy z Berlina. Jest blisko, a ceny biletów autobusowych są też znośne. W dodatku Polski Bus czy Lux Express zatrzymuje się pod samym lotniskiem – idealnie. Loty wykupiliśmy z Ryanaira, bo tanio. Koszty:

– bilety lotniczy Berlin – Gran Canaria – Berlin – 306zł
– bilet autobusowy Poznań – Berlin – Poznań – 110zł
– nocleg 9 dni – 726zł

W przeciwną stronę biegu TGC125 – ok.100km.

Samochód
Na podróż zabrałem ze sobą 200 euro. Jak dla mnie to dużo, więc nie chciałem wydawać ani centa więcej. Była nas czwórka, więc zamiast jeździć autobusami tak jak wstępnie sobie planowałem to wypożyczyliśmy samochód. Koszt samochodu od firmy Circar wyniósł 185 euro. Na 9 dni z 1/3 baku do wykorzystania to cena bardzo dobra. Tym bardziej, że auto rewelacyjnie się sprawdzało – Opel Astra z 2015 roku. W sumie przez to, że mam stary samochód, to praktycznie każdy ciut nowszy samochód rewelacyjnie się sprawdza.

Większość część kosztów z wiązanych z samochodem pokryłem ja, a to z powodu faktu iż Lucyna i Marek byli tylko na 5 dni.  Wolałem jedna już mieć na cały wyjazd samochód. W dodatku Dorota jeździła rowerem, więc jej nie braliśmy ostatecznie do rozliczenia. Więc moje 200 euro rozłożyło się tak:
– 92 euro – wypożyczenie samochodu
– 28 euro – paliwo
– 20 euro – pakiet startowy
– 60 euro – jedzenie
Jak widać koszty samochodu mimo iż, nie były aż tak wygórowane, to można by było jeszcze je przyciąć. I tak zapewne zrobię to przy następnym wyjeździe.

img_9914
Opel z firmy Cicar

Jedzenie
Staraliśmy się jeść zdrowo i syto, bo jednak sporo spędzaliśmy czasu aktywnie. Głównie ryż z warzywami. Jednak przez umiejętności kulinarne reszty ekipy to na stole codziennie było coś innego do jedzenia (ale zawsze ryż z warzywami). Przez pierwsze dni nawet skusiłem się na Marka propozycje kupienia mięsa. Klopsy wyśmienite były. Jednak potem stwierdziłem, że mnie nie stać na taką burżuazję. Do tego zawsze jakaś sałata i browar (mały 0,33l).

Na śniadanie owsianka przygotowana przez Dorotę lub moja wersja śniadania – to co zostało w lodówce. Gotowaliśmy sami, aby ograniczyć koszty wyjazdu – w 4 osoby wychodziło mega tanio za obiad. Sklep mieliśmy pod domem, więc nie było problemu z dostępnością produktów. Na wstępie mówiliśmy sobie, że pojedziemy do większego sklepu, ale nigdy się to nie wydarzyło. Ten sklepik był wystarczający, a cenny nie odbiegały od cen w supermarkecie. Tym bardziej mieliśmy go 20 sekund pieszo od domu.

img_9933
Typowy polski obiad

Patrząc na cały wyjazd, to bardzo mało jadłem słodyczy i nie potrzebny przekąsek, bo szkoda było kasy na to. Skupialiśmy się na tym aby zjeść dobry obiad, a na śniadanie czy kolację coś z owocami i bakaliami! W góry faktycznie zabierałem ze sobą sneakersa, ale to tylko kropla w morzu tego co potrafię jeść w Polsce. Do tego szykowałem sobie kanapki oraz żel Hammer. W samochodzie po skończonym treningu zawsze czekało jabłko, pomarańcz oraz banan.
collage
Przemieszczanie się
Fakt jest taki, że samochodem jest najwygodniej poruszać się po wyspie. Przed wyjazdem wydawało mi się, że wyspa jest mała. Jednak każdorazowo dojazd do miejsca gdzie chciałem pobiegać trwał ponad godzinę, a to zaledwie był odcinek 20-30 km. Drogi są tutaj naprawdę ekstremalne. Ciut przyzwyczajony byłem do takich klimatów z La Palmy, ale tu wybitnie szaleniec wyznaczył te drogi. Polecam! Wielką frajdę sprawiało mi lawirowanie po krętych ścieżkach wyspy. Mimo, iż drogi były ekstremalne, to nawierzchnia ich wzorowa.

img_0152
Wybrzeże – Parque Natural Tamadaba

collage1
Nocleg
Wyjazd był podzielony na dwa etapy i związane to było z miejscem noclegowym. Połowę czasu spędziliśmy w 4 osoby w miejscowości Tafira Alta. Cicha, zadbana miejscowość i oczywiście co ważne dla Nas – supermarket pod domem. Nocleg zarezerwowaliśmy za pomocą portalu Airbnb – gorąco polecam (gdyby ktoś był zainteresowany, prześlę link z małą zniżką). Portal ten dobrze znam, więc wiedziałem, że można śmiało brać ofertę. I oczywiście trafiliśmy idealnie. Dostaliśmy całe mieszkanie dla siebie z pełnym wyposażeniem i cudownym widokiem z okna.

img_9839
Za skałą Roque Nublo

Drugą część czasu nocowaliśmy w wiosce o nazwie, której nie pamiętam. Za to mówiłem, że śpię w Teror, bo tak się nazywała miejscowość 5km obok. W rzeczywistości te 5km to jakieś 20min jazdy samochodem. Więc możecie sami sobie wyobrazić jak strome i zawiłe były tutaj drogi. W Teror było za to ciut zimniej i wilgotno. Także wynajeliśmy nocleg przez aplikację Airbnb. Jednak tym razem tylko pokój zarezerwowaliśmy w mieszkaniu gdzie mieszkała rodzina. Dostęp mieliśmy do całego mieszkania z całym wyposażeniem. Był też basen, do którego zachęcał właściciel, ale się nie skusiliśmy. Tutaj to sklepu trzeba było zjechać, ale nie robiliśmy tego, bo wypadało tak, że podczas treningów wpadaliśmy do sklepu.collage3
Bagaż
Na wyjazd musieliśmy zabrać minimum, bo mieliśmy do wykorzystania tylko bagaż podręczny. Czyli jakieś 10kg plus mała torebka. W sumie to wystarczająco dużo, aby zabrać potrzebne rzeczy do treningów. Zaryzykowałem licząc, że będzie ciepło. I było! Rzeczy zabrane:

– 2 pary butów biegowych w tym jedna na nogach ( X-Claw 275, RoadClaw 275)
– 3 koszulki biegowe ( 2 teamowe koszulki – bezrękawnik oraz z krótki rękawem i koszulka ”Lubię Klopsy”)
– 2 pary spodni krótkich, przeciwdeszczowe ( Race Elite 180 trail short oraz kenijski, Race Ultra ultrapant)
– leginsy, 2 xbluza ( Race elite 220 tight, race elite thermshell, race elite merino)
– kurtka biegowa na sobie ( Race elite racesshell)
– 2 buffy, rękawiczki, rękawki, 2 czapki z daszkiem
– Lampka Petzl Nao, NRC, 2 bidony, coś co trzyma bidon w ręce oraz można schować drobiazgi (klucz, kasę)
– żele, batoniki, elektrolity, zestaw suplementów ( przez to, że myślałem, że 100ml można tylko wnieść do samolotu to zabrałem tylko 2 żele, a jak zobaczyłem zestaw płynów Lucyny to się załapałem za głowę – istna terrorystka)
– szczoteczka ( zakładałem, że pastę i mydło pożyczę od kogoś – a co ja tam będę dzwigał)
– ręcznik (mogłem nie brać, bo korzystałem z właściciela ręczników)
– 4 pary skarpet, majtek (zakładałem, że wypiorę sobie na miejscu)
– sweterek, koszulka, spodnie (a nóż widelec może na imprezę uda się wyskoczyć)
– piłeczkę do rolowania się ( wielkości piłki tenisowej)
– laptop, brudnopis, notatnik, długopis, ładowarki, telefon, myszka, kamerka GoPro Hero 4,
– portfel (za dużo kasy, można było pójść na plażę poszukać sponsora)
– książka, Durexy ( niepotrzebnie brałem, nie używałem)
– zestaw śniadaniowo-obiadowy (bułki, bułki, bułki, owoce)

Wystarczająco dokładnie opisałem co zabrałem ze sobą i to wszystko zmieściłem w plecak Inov-8 Carry On. Już przed wyjazdem wiedziałem, że zapomniałem plecaka biegowego. Niestety nie zabrałem go. Plecak był w piwnicy w nowym mieszkaniu, a ja w momencie pakowania byłem jeszcze w starym mieszkaniu. Dodam, że bardzo późno w nocy się pakowałem.
collage4
Plan 
Każdy dzień był praktycznie taki sam. Wcześnie rano wstawaliśmy, aby zjeść śniadanie i już o 9 byliśmy w górach. Ja z Lucyną (potem sam) jechaliśmy samochodem w góry pobiegać, a Dorota z Markiem na rowerach penetrowali wyspę. W sumie to wyszło tak, że większości czasu tylko w dwójkę korzystaliśmy z samochodu. Na szlaku spędzaliśmy 4-5h, po czym wracaliśmy do domu na obiad. Sam dojazd, bieganie i powrót zjadał tyle czasu, że jak wracaliśmy do domu to była już ok. 16 godzina.
img_0178 img_0221 img_0209

Regeneracja 
Przez resztę czasu odpoczywałem i tu zaskoczę z opaskami kompresyjnymi na nogach. Skreśliłem je po UTMB gdzie mocno spuchła mi przez nie stopa. Jednak stwierdziłem, że spróbuje jeszcze raz. Mam opaski firmy Royal Bay od Szmajchela. Są one o silnej kompresji, czyli w skrócie – mocno ściskają. I to według mnie było powodem braku skuteczności na UTMB. Teraz używałem je tylko po treningu. Na noc zdejmowałem je. Ze szczerością mogę przyznać, że łydki miałem jak nowe. Bez cukrowania zbyt wielkiego ale negatywnych rzeczy tym razem nie mogę powiedzieć, bo przez cały wyjazd łydki miałem świeżę. Piszę to dlatego, że ostatnio mam spore problemy z bólami łydek. Tym bardziej dodam fakt, że sporo na tym wyjeździe biegałem. Wyszło mi 200km w 7dni. Nie liczę w tym dniu przylotu i odlotu. Najbardziej dostały w kość uda. To jest prawie zrozumiałem. Sporo zbiegów i podbiegów, jednak w moim przypadku chodziło o interwały. Do spokojnego wybiegania po górach myślę, że już uda i reszta ciała się przygotowała, więc nie robi mi już widocznej ‘’krzywdy’’ wybieganie 30-40km. Na wyjeździe miałem zaplanowany trening gdzie było kilka elementów zabawy biegowej. Więc czasem wypadło tak, że na zbiegu czy podbiegu robiłem fartelek. I przy prędkości poniżej 3:00min/km to uda mocno się nabijały. Czasem też wychodziłem drugi raz biegać…

Regeneracja na wyjeździe to sporo dobrego jedzenia, sen, piłka do rolowania, Royal Bay, zimny prysznic.
img_0078
Krótkie podsumowanie 
Wylot w tym okresie z Polski to był strzał w dziesiątkę. Szkoda tylko, że taki krótki. W przyszłym roku zorganizuje faktycznie obóz, a sam wylecę na dłużej. Troszkę brakowało mi Bartosza Kiedrowskiego z Rehasport! Ale wiem, że skusi się za rok, bo sam lubi biegać ultra…

Głównie biegaliśmy z Lucyną po trasie wielkiego wyścigu zaliczanego do UTWT, czyli TransGanCanaria. Jednak o biegu i samych treningach napiszę w kolejnym poście :) trans-125-1024x396

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *